FACTORY plus to program magazynowo-produkcyjny dla firm od kilku do nawet ponad stu pracowników.
Magazyn jest w środku systemu, nie obok niego.
Magazyn handlowy notuje, co przyszło i co wyszło.
Produkcyjny musi wiedzieć, co się w co zamieniło – że arkusz jest już półproduktem, a część dostawy skończyła jako odpad.
Dlatego stan schodzi tu z receptury i z tego, co pracownik zaraportował przy zamknięciu zlecenia.
Nie z osobnego wpisywania do drugiego programu.
Jedna tabela, cztery kategorie, filtr u góry. Surowce, które przyszły od dostawcy. Półprodukty, które przeszły produkcję i są gotowe do montażu. Do tego rejestr wyrobów gotowych i ewidencja odpadów.
Półprodukt pokazuje, do którego wyrobu należy - więc kiedy szukasz, czy coś jest już zrobione, nie chodzisz po hali.
Magazynów może być więcej niż jeden. Dzielisz je według lokalizacji, rodzaju surowca albo tak, jak Wam pasuje.
Do każdej operacji przypisujesz surowce, które na nią schodzą. To jest receptura - lista materiałów z ilościami potrzebnymi do wyprodukowania jednej sztuki.
Ustawiasz ją raz, przy produkcie. Od tego momentu system wie, czego i ile potrzeba na zlecenie, zanim ktokolwiek je zacznie.
Na stanie jest dwadzieścia osi. Wolnych jedenaście, bo dziewięć wzięły trzy zlecenia w toku.
Wchodzisz w pozycję magazynową i widzisz, które zlecenia ją sobie zarezerwowały i po ile sztuk. Ilości biorą się z receptury, więc nikt nie rezerwuje niczego ręcznie.
To jest ta różnica, przez którą praca na produkcji staje, chociaż na magazynie był surowiec. To prawda był - ale już obiecany na inne zlecenie.
Pracownik kończy zlecenie i dostaje podsumowanie. System podpowiada ilości z receptury, a pracownik je potwierdza albo poprawia na to, co faktycznie zeszło. Wpisuje też odpad i braki.
Stan magazynu schodzi w tym momencie. Nie po zmianie, nie w piątek.
Różnica między recepturą a rzeczywistością jest tym, po co to wszystko. Czasem to zła receptura, czasem odpad, o którym nikt nie mówił.
W kilogramach widzisz to tutaj, a ile kosztowało - na stronie o monitorowaniu kosztów produkcji.
Każdy ruch zostaje zapisany: przyjęcie od dostawcy, wydanie na zlecenie, przesunięcie między magazynami, zużycie zaraportowane przez pracownika.
Kiedy stan się nie zgadza, nie zaczynasz od pytania „kto to wziął?``. Zaczynasz od listy operacji magazynowych
W systemie rejestrujesz też przyjęcia materiałów i wydania wyrobów gotowych.
Surowiec można oznaczyć etykietą z kodem QR, żeby nie szukać po opisie.
Przy surowcu zapisujesz zamówienie: ile zamówione i na kiedy. Od tej chwili patrząc na stan widzisz też to, co jest w drodze — więc nie zamawiasz drugi raz tego samego.
Czego system nie robi: nie prognozuje zużycia i nie powie Ci, że za dwa tygodnie zabraknie blachy.
Pokazuje stan, zamówienia w drodze i to, ile schodzi na zlecenie.
Decyzję o zamówieniu podejmujesz Ty.
Wtedy ten sam wyrób ma dwa stany: jeden w FACTORY plus, drugi w BASE. Rozjeżdżają się w kilka dni i kończy się sprzedażą czegoś, czego nie ma.
Integracja spina oba magazyny. Sprzedaż w sklepie zdejmuje stan na magazynie, a wyrób, który właśnie zszedł z produkcji, podnosi stan w BASE.
Import odpalasz przyciskiem, eksport idzie sam.
To nie jest WMS. Nie ma tu miejsc paletowych, optymalizacji tras kompletacji ani obsługi skanerów na wózkach. Jeśli prowadzicie magazyn wysokiego składowania, potrzebujecie czegoś innego.
FACTORY plus posiada magazyn wewnątrz systemu produkcyjnego: stan schodzi z receptury i z tego, co zaraportował pracownik na hali. Możemy oczywiście robić również przyjęcia, wydania i przesunięcia międzymagazynowe.
W porównaniu ze statycznym Excelem FACTORY plus to potężny skok jakościowy.
Domek modułowy na wodzie to setki operacji i zależności. Zobacz, jak BYGGA z Bydgoszczy wdrożyła Factory Plus i odzyskała kontrolę nad złożoną produkcją.
Setki zleceń miesięcznie i brak widoczności produkcji. Zobacz, jak firma Mrugalski CNC wdrożyła Factory Plus w 2 miesiące i odzyskała kontrolę nad halą.
Firma NESTA nie wiedziała, czy może przyjąć kolejne zlecenie. Zobacz, jak wdrożenie Factory Plus pomogło odzyskać kontrolę nad produkcją w branży metalowej.
Wadą wielu systemów magazynowych działających w oderwaniu od systemu produkcyjnego jest brak wprowadzania tam bieżących informacji o rozchodzie na produkcji. W FACTORY plus pracownik wpisuje zużycie surowca przy zamykaniu zlecenia. Bez tego nie może zakończyć swojej pracy.
Ilości podpowiada receptura. Pracownik je potwierdza albo poprawia. To jeden ekran przy zamykaniu zlecenia.
Pierwsze tygodnie pracy to pokażą - jeżeli różnica między recepturą a potwierdzeniami będzie stała i w jedną stronę to wtedy poprawiasz recepturę.
Możesz utworzyć dowolną liczbę magazynów w ramach czterech kategorii i przesuwać między nimi towar. Przesunięcia zapisują się w historii operacji.
Tak. Przy wydaniu z magazynu drukujesz WZ na własnym szablonie firmowym, z Waszym logo i układem. Dokument zostaje podpięty do operacji w historii.
Do każdego surowca oraz operacji magazynowej możesz wydrukować naklejkę z kodem QR. Następnie możesz tego oznaczenia używać do identyfikacji towaru na magazynie
Nie. To stan materiałowy na potrzeby produkcji, nie ewidencja księgowa.