Wiesz, ile zapłaciłeś za materiał. Wiesz, ile kosztuje godzina pracownika. Nie wiesz, ile kosztowało zlecenie, które wyszło z hali w zeszły wtorek.
FACTORY plus liczy to z czasów rejestrowanych przy stanowisku i z materiału zdjętego z magazynu.
Koszt znasz w dniu zamknięcia zlecenia, nie po zamknięciu miesiąca.
Koszt zlecenia składa się z dwóch rzeczy: robocizny i materiału. Żadnej z nich nikt nie wpisuje ręcznie.
Robocizna bierze się z czasów rejestrowanych przez pracowników przy stanowiskach. Jak wygląda sama rejestracja i co widzi pracownik, opisaliśmy na stronie o rozliczaniu produkcji.
Materiał schodzi z magazynu według receptury przypisanej do operacji, a pracownik potwierdza rzeczywiste zużycie przy zamknięciu zlecenia. Więcej o tym na stronie o magazynie.
Tutaj zajmujemy się tym, co z tych danych wychodzi w złotówkach.
Receptura mówi, ile czego powinno zejść na jedną sztukę. Rzeczywistość mówi, ile zeszło.
Po miesiącu widać, gdzie te dwie liczby się rozjeżdżają i ile ten rozjazd kosztuje. Czasem to błąd w recepturze. Czasem odpad, o którym nikt nie mówił.
Przy droższych surowcach kilka procent różnicy na każdym zleceniu robi w skali roku sumę, której nie widać w żadnym zestawieniu księgowym.
Wchodzisz w zlecenie i widzisz dwie liczby: ile kosztowała praca, ile kosztował materiał. Dokładne podsumowanie dla każdej operacji w procesie - widzisz co najbardziej generuje koszty.
Jeśli do zlecenia wprowadzisz cenę sprzedaży to system obliczy marżę i dokładnie pokaże Ci, czy zlecenie jest rentowne czy nie.
To, co liczy FACTORY plus, księgowość nazywa technicznym kosztem wytworzenia: robocizna bezpośrednia plus materiał bezpośredni. Kosztów stałych, amortyzacji i podatków tu nie ma - to zostaje po stronie księgowej i z jej systemem możemy się zintegrować.
Po co to komu?
Kiedy ten sam klient poprosi o wycenę podobnego wyrobu, nie zgadujesz. Otwierasz poprzednie zlecenie i patrzysz, ile realnie kosztowało.
Optymalizacja kosztów produkcji brzmi jak temat na szkolenie. W praktyce sprowadza się do dwóch pytań: które zlecenia są nierentowne i gdzie zużycie materiału odbiega od normy.
Na oba odpowiadasz w jednym miejscu, po zamknięciu zlecenia. Bez zbierania kartek i bez czekania na koniec miesiąca.
Szczególnie doceniamy precyzyjne dane o kosztach produkcji, które umożliwiają łatwiejszą wycenę nowych zamówień oraz dokładne rozliczenie czasu pracy pracowników – co do minuty.
Domek modułowy na wodzie to setki operacji i zależności. Zobacz, jak BYGGA z Bydgoszczy wdrożyła Factory Plus i odzyskała kontrolę nad złożoną produkcją.
Setki zleceń miesięcznie i brak widoczności produkcji. Zobacz, jak firma Mrugalski CNC wdrożyła Factory Plus w 2 miesiące i odzyskała kontrolę nad halą.
Firma NESTA nie wiedziała, czy może przyjąć kolejne zlecenie. Zobacz, jak wdrożenie Factory Plus pomogło odzyskać kontrolę nad produkcją w branży metalowej.
Czy arkusz Excel daje Ci koszt zlecenia w dniu jego zakończenia? Jeśli daje po tygodniu albo po miesiącu, różnica jest w tym, skąd biorą się dane. W FACTORY plus wpisuje je pracownik przy stanowisku, w trakcie pracy. Nikt nic nie przepisuje.
Tak, inaczej system policzy czas, ale nie koszt. Stawki za godzinę pracy maszyny są uwzględniane w planowanym kosztorysie, stawki wynagrodzeń pracowników są brane pod uwagę przy rozliczaniu kosztu rzeczywistego.
System liczy po cenie przypisanej do pozycji magazynowej. Jeśli kupujesz ten sam materiał w kilku cenach, prowadź osobne pozycje albo aktualizuj cenę przy przyjęciu.
Nie. FACTORY plus liczy koszt wytworzenia, a nie koszty firmy. Podatków, amortyzacji ani kosztów stałych tu nie ma.
Tylko konta z uprawnieniami menedżera. Pracownik na hali widzi swoją listę zadań i nic poza tym.