FACTORY plus trzyma technologię każdego wyrobu w jednym miejscu: z czego się składa, przez jakie operacje przechodzi, ile trwa każda z nich i co na nią schodzi. Z tego program planuje produkcję, liczy koszt i podpowiada pracownikowi, co ma zrobić.
Karta technologiczna na papierze opisuje wyrób.
W programie ta sama karta pracuje: z niej powstaje plan produkcji, z niej pracownik wie, co ma zrobić, z niej liczysz koszt.
Wpisujesz technologię raz. Potem korzystasz z niej przy każdym zleceniu.
Stół kuchenny to blat, cztery nogi i komplet okuć. Noga to jeszcze kilka detali, każdy z własną obróbką.
W katalogu budujesz to jako drzewo: wyrób, podzespoły, detale - z ilościami na każdym poziomie. Przy każdym elemencie jest jego marszruta, surowce, załączniki i kalkulacja.
Produkty dzielisz na grupy - według linii, klienta albo tak, jak pracujecie.
Dla każdej operacji wpisujesz, ile trwa na jedną sztukę i ile zajmuje przygotowanie stanowiska (TPZ). Do tego surowce, które na tej operacji schodzą - na okleinowanie dwa metry okleiny, na montaż cztery wkręty.
Z tych czasów program liczy terminy w planie produkcji. Z surowców - ile materiału zarezerwować na zlecenie.
Po kilku zleceniach porównujesz normę z tym, ile praca trwała naprawdę, i poprawiasz to, co było wpisane z sufitu.
Przy każdej operacji możesz dopisać listę kontrolną: co pracownik ma sprawdzić, zanim odda detal dalej. Inną dla frezowania, inną dla okleinowania, inną dla każdego wyrobu.
Pracownik widzi ją na swoim stanowisku przy tym zleceniu. Nie musi pamiętać, czym ten wyrób różni się od poprzedniego.
Tak wiedza technologa trafia na halę - a nie zostaje w biurze.
Większość wyrobów w firmie przechodzi przez te same operacje w tej samej kolejności. Zmienia się wymiar, materiał, czas.
Raz budujesz szablon marszruty - na przykład „cięcie → okleinowanie → frezowanie → montaż → pakowanie” - i podpinasz go do kolejnych produktów. Zmieniasz tylko to, co inne.
Podobny produkt możesz też po prostu skopiować razem z całą technologią.
Kolor, rozmiar, materiał, wykończenie - dopisujesz jako warianty jednego produktu, a nie jako osobne pozycje w katalogu.
Wariant wybierasz przy zleceniu, a pracownik widzi go na swojej karcie zadania. Technologię zmieniasz w jednym miejscu, a nie w piętnastu.
Program składa koszt wyrobu z technologii: czas pracy na każdej operacji, koszt tej pracy, surowce z ich cenami i zużycie energii. Widzisz koszt każdego etapu i sumę.
To jest punkt wyjścia do wyceny dla klienta. A gdy zlecenie się skończy, porównasz kalkulację z tym, ile kosztowało naprawdę.
Jeśli karty technologiczne macie w arkuszach, nie przepisujesz ich ręcznie.
Pobierasz szablon importu, wpisujesz w wierszach: wyrób nadrzędny, element, ilość, operację, czas, surowiec i jego ilość, uwagi, zadania i linki do dokumentacji. Program buduje z tego drzewo produktu z marszrutami i surowcami.
W drugą stronę też działa - cały katalog wyeksportujesz do pliku XLS.
| FACTORY Plus | Excel | |
|---|---|---|
| Struktura wyrobu | Drzewo: wyrób, podzespoły, detale | Osobne arkusze, ręczne powiązania |
| Nowy podobny wyrób | Szablon marszruty albo kopia produktu | Kopiuj-wklej i poprawiaj |
| Warianty | Jeden produkt z wariantami | Osobna kartoteka na każdy |
| Rysunki | Przy wyrobie i u pracownika na hali | W folderze na dysku |
| Kontrola na stanowisku | Lista kontrolna przy każdej operacji | Na pamięć |
| Koszt wyrobu | Z czasów, surowców i energii | Osobna kalkulacja, rzadko aktualna |
| Plan produkcji | Liczy terminy z czasów operacji | Nie wie o technologii |
| Przejście z Excela | Import z szablonu XLS | – |
To nie jest program CAD ani system PLM. Nie rysujesz tu detali i nie zarządzasz wersjami dokumentacji konstrukcyjnej – rysunki dołączasz jako pliki.
To technologia na potrzeby produkcji: z czego wyrób się składa, jak się go robi, ile to trwa i ile kosztuje. Dokładnie tyle, ile potrzebuje plan, hala i kalkulacja.
W porównaniu ze statycznym Excelem FACTORY plus to potężny skok jakościowy.
Decyzja zapadła. Wiesz już, że zmaganie się z chaosem, gubiącymi się kartkami i ciągłym „gaszeniem pożarów” na hali blokuje rozwój Twojej firmy. Chcesz przejść na cyfrowe zarządzanie. Jednak w głowie, jako właściciela lub dyrektora produkcji, natychmiast pojawia się potężna obawa: Kto mi zrobi to wdrożenie? Czy to nie sparaliżuje mojej firmy na długie miesiące? W […]
Domek modułowy na wodzie to setki operacji i zależności. Zobacz, jak BYGGA z Bydgoszczy wdrożyła Factory Plus i odzyskała kontrolę nad złożoną produkcją.
Setki zleceń miesięcznie i brak widoczności produkcji. Zobacz, jak firma Mrugalski CNC wdrożyła Factory Plus w 2 miesiące i odzyskała kontrolę nad halą.
Nie. Pobierasz szablon importu, przenosisz do niego dane i wczytujesz plik. Program buduje drzewo produktów z marszrutami i surowcami.
Nie. Wpisz szacunek. Po kilku zleceniach program pokaże, ile praca trwała naprawdę, i poprawisz normę.
Przy swoim zadaniu widzi rysunki, instrukcje, wariant i listę kontrolną dla tej operacji.
Teoretycznie nieograniczoną liczbę poziomów, w praktyce klienci zatrzymują się na 3-4.
Tak, do pliku XLS.