Polski sektor produkcyjny stoi dziś przed potężnym wyzwaniem. Ze względu na zawirowania rynkowe i polityczne, ceny energii elektrycznej w naszym kraju należą do najwyższych w Europie. Dla wielu właścicieli MŚP rachunek za prąd stał się pozycją, która spędza sen z powiek. Większość firm po prostu akceptuje te kwoty, wliczając je „na oko” w ogólne koszty prowadzenia biznesu.
Pytanie jednak brzmi: czy można przypisać koszt energii do produktu w sposób precyzyjny? I jak właściwie analizować zużycie prądu w produkcji, by przestać płacić za powietrze?
Gdzie ucieka prąd? Operacyjna ślepota
Jak trafnie diagnozują eksperci z branży produkcyjnej, Artur Nowak i Filip Wiśniewski, problem polega na tym, że firmy kontrolują energię formalnie (patrząc na faktury od dostawcy), ale nie kontrolują jej operacyjnie. Widzą, ile płacą, ale nie wiedzą dlaczego.
Zastanówmy się, gdzie najczęściej dochodzi do marnotrawstwa:
- Ukryta praca maszyn: Nikt nie wyłączył sprężarki po zmianie, wentylacja działa na pustej hali, a piece pracują w trybie jałowym, czekając na materiał.
- Nieszczelności i brak audytów: Sprężone powietrze to jedno z najdroższych mediów w zakładzie. Szacuje się, że przez brak regularnych audytów instalacji i nieszczelności, firmy potrafią tracić do 40% wyprodukowanego powietrza.
- Czynnik ludzki: Światła zapalone w pustych szatniach, na magazynach czy na stanowiskach, gdzie praca dawno się skończyła.
Zanim zaczniemy inwestować w wielomilionowe odnawialne źródła energii czy wymianę całego parku maszynowego, optymalizacja kosztów energii w małej produkcji powinna zacząć się od podstaw – od uszczelnienia obecnych procesów.
Jak policzyć koszt energii w produkcji na zlecenie?
Nie jesteś w stanie celnie wycenić swojego produktu, jeśli koszt energii dzielisz równo na wszystko, co schodzi z taśmy. Elementy wymagające długotrwałej obróbki na prądożernych maszynach powinny mieć ten koszt wliczony w swoją cenę.
Aby to osiągnąć, niezbędne jest przejście ze świata domysłów do świata danych. Potrzebujesz precyzyjnej informacji o tym, jak długo konkretna maszyna pracowała nad konkretnym zleceniem, a ile czasu stała bezczynnie (choć była włączona). Wdrażając system zarządzania produkcją dostosowany do realiów MŚP, operatorzy w prosty sposób meldują czas trwania poszczególnych operacji. Mając dokładny czas pracy maszyny nad zleceniem i znając pobór mocy danego urządzenia, system wylicza realny koszt wyprodukowania konkretnego detalu.
Odpowiednie opomiarowanie i cyfryzacja procesów pozwala na wychwycenie tzw. „ukrytej fabryki strat”. Widząc, że Twoja kluczowa maszyna ma przestoje wynikające z braku materiału, wiesz, że płacisz za jej „puste” działanie.
Odzyskaj kontrolę nad kosztami swojej produkcji.
Zacznij opierać wyceny produktów na twardych danych operacyjnych, a nie na wróżeniu z fusów. Zapoznaj się z możliwościami systemu Factory PLUS i umów się na darmową konsultację.





