FACTORY plus to program do kontroli produkcji dla firm od kilku do ponad stu pracowników. Operator rejestruje pracę przy maszynie, a Ty widzisz ją w biurze – w tej samej chwili.
Z kartki pracy dowiesz się, co ktoś zrobił, ale tylko jeśli ją wypełnił i tylko wtedy, gdy trafi do biura, zwykle na koniec zmiany albo tygodnia.
W FACTORY plus operator zapisuje pracę od razu przy maszynie: klika „rozpocznij”, „zatrzymaj”, „zakończ” i wpisuje liczbę sztuk. Ty widzisz to w biurze w tej samej chwili, bez przepisywania.
Największa obawa przed programem na produkcji brzmi: „ludzie nie będą chcieli tego używać”.
Dlatego operator ma przed sobą kilka dużych przycisków: rozpocznij, zatrzymaj, zakończ. Na koniec wpisuje, ile sztuk zrobił.
Dla prostych operacji wystarczy tylko zaznaczanie ukończenia. Dla złożonych włączasz tryb rozszerzony z funkcjami rejestracji czasu, raportowania zużycia materiału czy kontrolą jakości.
Przy każdym zadaniu pracownik widzi trzy rzeczy: termin, na który zlecenie musi być gotowe, czas zaplanowany na pracę i czas, który już upłynął.
Zaplanowane 2 godziny, minęło 2,5 - widzi to on i widzisz Ty.
Po kilku tygodniach rejestracji za pomocą systemu wiesz, które normy są z sufitu, a przy których operacjach praca zawsze trwa dłużej.
Po zalogowaniu operator widzi maszyny, do których jest przypisany, i ile zadań czeka przy każdej.
Wybiera maszynę i dostaje listę zleceń w kolejności z planu. Na górze to, od czego zaczyna. Przy zleceniu rysunki, zdjęcia i instrukcje.
Rano nikt nie stoi i nie czeka, aż kierownik przyjdzie.
Brakuje materiału. Rysunek nie zgadza się z detalem. Maszyna zaczyna hałasować.
Operator dopisuje komentarz przy zleceniu, a kierownik widzi go od razu - nie następnego dnia i nie „przy okazji”.
Komentarze zostają przy zleceniu. Po miesiącu wiesz, co naprawdę spowalniało produkcję.
Klient dzwoni i pyta o zamówienie. Otwierasz podgląd zlecenia i odpowiadasz w trakcie rozmowy.
Widzisz status, postęp w procentach, planowaną datę zakończenia, komentarze pracowników i załączniki.
Operator ma ten sam podgląd. Biuro i hala patrzą na te same informacje.
Wszystkie zlecenia w jednym widoku - w toku i zakończone.
Przy każdym widzisz, ile detali jeszcze nie ruszyło, ile jest w toku, ile gotowych, a ile się spóźnia. Filtrujesz po statusie albo dowolnej kolumnie.
Obchód hali robisz, bo chcesz, a nie dlatego, że inaczej nic nie wiesz.
Każde kliknięcie operatora to zapis: kto, przy której maszynie, które zlecenie, od kiedy do kiedy, ile sztuk.
Raport z produkcji powstaje z zebranych danych - możesz go filtrować, sortować, grupować po różnych parametrach oraz wyeksportować do Excela.
Z zebranych danych rozliczasz pracowników.
Rano otwierasz raport z poprzedniego dnia. Na górze jest oś czasu od północy do północy: każdy pracownik w osobnym wierszu, a na nim zlecenia, nad którymi pracował. Widać, kto zaczął o szóstej, kto o dziewiątej i gdzie były przerwy.
Pod spodem jest lista operacji zakończonych tego dnia: zlecenie, ile sztuk, ile braków, na jakiej maszynie, kto pracował, ile to trwało i ile miało trwać. Filtrujesz po kliencie, zleceniu, maszynie albo operatorze.
Kolumna „Wydajność” porównuje plan z rzeczywistością. 15 godzin w planie, 7,5 godziny w praktyce, czyli 201%. Od razu wiesz, gdzie norma jest za luźna, a gdzie praca trwa dłużej, niż powinna.
Wdrożenie nie musi być rewolucją z dnia na dzień.
Na początek drukujesz zlecenie jako kartę pracy i dajesz ją tym, którzy jeszcze nie przeszli na ekran. Do startu dostajesz instrukcję i ściągę dla pracowników.
Po kilku tygodniach kartki przestają być potrzebne.
Maszyna staje w środku zlecenia. Operator nie szuka kierownika po hali - klika „Awaria” w swoim panelu i opisuje, co się stało.
Zgłoszenie trafia do karty maszyny. Każda awaria ma swój wpis: kiedy się zaczęła i skończyła, przyczyna, opis, sposób naprawy, kto zgłosił i kto usunął usterkę.
Po kilku miesiącach masz historię każdej maszyny w jednym miejscu. Widzisz, która psuje się najczęściej i co ją zatrzymuje - zanim zdecydujesz o remoncie albo wymianie.
| FACTORY Plus | Kartki i Excel | |
|---|---|---|
| Kiedy wiesz, co zrobiono | Od razu, z kliknięć operatora | Na koniec zmiany albo tygodnia |
| Problem na hali | Komentarz przy zleceniu, widoczny od razu | Telefon albo “przy okazji” |
| Kto ile zrobił | Zapisane przy każdym zleceniu | Z ręcznie wypełnionych kart |
| Status dla klienta | Podgląd zlecenia z biurka | Obchód hali |
| Czas planowany a rzeczywisty | Widoczny przy każdym zadaniu | Nikt nie porównuje |
| Raport produkcji | Powstaje z danych z hali | Przepisywany do Excela |
FACTORY plus nie jest systemem do monitoringu parku maszynowego – nie czyta sygnałów z maszyn ani czujników — dane biorą się z tego, co operator zarejestruje przy zleceniu.
To też nie jest system rejestracji czasu pracy przy bramce. Widzisz czas pracy przy zleceniach, a nie godzinę wejścia na zakład.
Dzięki temu wdrożenie nie wymaga integracji z parkiem maszynowym. Wystarczy ekran przy stanowisku.
Wybór FactoryPlus okazał się strzałem w dziesiątkę. W ciągu zaledwie 3 miesięcy
praktycznie całkowicie zrezygnowaliśmy ze zleceń w formie papierowej.
Porządkuje sposób wykonywania pracy bezpośrednio na hali produkcyjnej.
Pracownik otrzymuje jasną informację, jakie zadanie ma wykonać, w jakiej kolejności,
zgodnie z jaką dokumentacją i w jakim terminie.
Teraz, po wdrożeniu FACTORY plus, dane można wyciągać dużo szybciej, a nawet w czasie rzeczywistym. Możemy też dużo szybciej reagować na pewne rzeczy
Jeżeli nasz projekt wzbudza Twoje zainteresowanie lub rozważasz inną formę współpracy, skontaktuj się z nami telefonicznie.
Decyzja zapadła. Wiesz już, że zmaganie się z chaosem, gubiącymi się kartkami i ciągłym „gaszeniem pożarów” na hali blokuje rozwój Twojej firmy. Chcesz przejść na cyfrowe zarządzanie. Jednak w głowie, jako właściciela lub dyrektora produkcji, natychmiast pojawia się potężna obawa: Kto mi zrobi to wdrożenie? Czy to nie sparaliżuje mojej firmy na długie miesiące? W […]
Domek modułowy na wodzie to setki operacji i zależności. Zobacz, jak BYGGA z Bydgoszczy wdrożyła Factory Plus i odzyskała kontrolę nad złożoną produkcją.
Setki zleceń miesięcznie i brak widoczności produkcji. Zobacz, jak firma Mrugalski CNC wdrożyła Factory Plus w 2 miesiące i odzyskała kontrolę nad halą.
Panel to kilka dużych przycisków, bez formularzy. Na start możesz dać wydruk karty pracy tym, którzy jeszcze nie przeszli na ekran. Większość operatorów jest w stanie zrozumieć zasady działania panelu meldunkowego w 10 minut.
Program zapisuje pracę przy zleceniach, nie śledzi pracowników. Dobra praca jest wreszcie widoczna - i łatwiej uzasadnić podwyżkę tym, którzy na nią zasługują.
Zobacz stronę Cennik -> Sprzęt
Zobacz stronę Wsparcie -> Bezpieczeństwo
Wdrożenie ERP zwykle zaczyna się od biura: księgowość, sprzedaż, magazyn. Hala dostaje program na końcu, często za trudny, więc wraca do kartek. My zaczynamy odwrotnie - od hali. Najpierw jeden dział albo kilka stanowisk, panel operatora z kilkoma przyciskami i 14-dniowy pilotaż na Waszych zleceniach. Widzisz, czy ludzie z tego korzystają, zanim zdecydujesz o podpisaniu umowy.